piątek, 5 kwietnia 2013

to nic, że słucham indie rock'a... jakoś mnie na to naszło.
Fajnie by było podać tu mojego fb, nie wiem.. insta, yt, czy tumblr'a, ale nie bardzo chcę, żeby ktoś to znalazł więc niestety :) Ale zapraszam jak no, ktoś się znajdzie do rozmowy mogę coś tam podać hahah propsy dla mnie, narazie e e x







PIOSENKA

shit happens

Zmiany...(?)

Dziwnie jest kiedy przyjaciółka, a właściwie, osoba, która zna Cię najlepiej na świecie, olewa Cię dla swojej miłości, po tym wszystkim co razem przeszłyście i jeszcze nie rozumie tego co robi. To jest doskonały przykład tego, że zniszczyć się może dokładnie wszystko. Nawet to co wydaje nam się, że było, jest i będzie zawsze idealne. Przyjaciel zakochuje się w Tobie, Ty w jego przyjacielu, a ten jego przyjaciel w Twojej koleżance albo jeszcze kims innym. No tak zawsze jest ... w moim życiu przynajmniej, co nie powiem jest lekko wkurwiające. Patrze na chłopaka, z którym np. mogłabym być ( bo nie powiem, brakuje mi takiej bliskości, wsparcia innego niż od przyjaciół) wracając... patrze na chłopaka z którym mogłabym być...i co? On ma dziewczyne. Alboo myślę sobie "po co mam coś z nim zaczynać jak i tak to nie wyjdzie?" to już się robi monotonne. Idąc do gimnazjum, będąc jakiś czas z ludzimi nowo poznanymi, z którymi jestem do teraz, nie myślałam, że się wszystko tak potoczy. Zmieniło się. Zmieniłam się. Zmienili się. Nudzi mnie już prawie  wszystko, jak zwykle brak motywacji i brak osoby, która by mi w niej pomogła. Niby tyle się zmieniło, no bo zmieniło, ale ja czuję, że potrzebuję zmiany, haha to śmieszne, ale chyba to co się zmienia to jest dla mnie inny rodzaj tej zmiany, którą bym chciała w swoim życiu. Wiadomo, że nie czekają mnie same przyjemności, ale narazie nie mam ich praktycznie wgl. Codziennie rozmyślam nad tym jakie szczęscie mają ludzie np. w Los Angeles. Znajduję takich na fejsie, czy cos, przeglądam zdjęcia i ... no ... zdaję sobie sprawe, że maja problemy, wiadomo jak każdy, ale ich szczęscie mnie przeraża... za dużo filmów, chyba... Gwiazdy, gwiazdami, ale co do nich też jest niesamowite to jakie mieli szczęscie. Owszem zawsze znajdzie się ktoś lepszy i ktoś gorszy, ale jednak są ci najlepsi i czego nie mogę w nich być? Czego nie mogłam urodzić się kims innym? Eh chyba każdy by chciał od początku wszystko sobie wybrać i ustalić. Muszę zmienić poglądy na to wszystko, bo tak ciągle wynajdując tylko minusy daleko nie zajdę.. a możemożemoże mi się uda... haha "never say never" ..no to ten...koniec :)
aaa i mały p.s .. Piszę to tak jakby dla siebie, ale miło by było poczytać jakieś komentarze, opinie...może cos robię źle? Mam jakieś błędy? Fajnie też nawiązać z kimś kontakt, lubie nawet znajomości online (: poczekam :) xx

czwartek, 4 kwietnia 2013


p.s CHCĘ TAKIE NOGI I BRZUCH
Nie wiem, czy to wypali, czy będzie mi się chciało to prowadzić, ale spróbować mogę...Tym bardziej po tym, jak moja mama przeczytala mój pamiętnik. Myślę, że tu będzie bezpieczniej :)
Za szybko się wszystko zmienia jednym słowem, nie umiem określić tego, co się dzieje w moim życiu. Nie umiem określić tego, co się dzieje ze mną i we mnie. Myśli są okropne, a zarazem coraz ciekawsze. Nie wiem, czy wgl da się określić to co czuję, to co się dzieje, to co się zmieniło...we mnie. Bo inne rzeczy umiem określić. Na pewno wszystko nie jest już takie łatwe, jak było kiedyś, ale to mnie nie dziwi. Życie. Ludzie przychodzą, odchodzą. Zazwyczaj ci "nieodpowiedni" zastają na dłużej, chociaż tego nie chcemy...albo może i chcemy? Zbyt dużo pytań, zbyt dużo niewiedzy, zbyt dużo planów. Za mało motywacji, za mało odpowiedzi. Nie jestem sobą. A może jestem? A może nie umiem być? Nie ma to jak wyznanie miłości ze strony przyjaciela. Świat się wali, bo jak z osoby bliskiej, można stać się tak bliską inaczej? Ja tak nie umiem, ale nie w tym rzeczy, mogłabym spróbować, ale po co jak miałoby to być udawane? Nie chcę go skrzywdzić. To wszystko to gówno. Chciałabym się urodzić kimś innym, gdzie idziej. Od nowa z nową mną. x